Facebook

O kosmetykach – moich kosmetykach.

Share On GoogleShare On FacebookShare On Twitter

Rynek kosmetyków w Polsce może nie jest tak wielki jak w innych krajach, chociaż zaczynamy powoli doganiać inne kraje zachodnie pod względem dostępności światowych marek kosmetycznych. Ciągle jeszcze czekamy na wprowadzenie do Sephory marek takich jak Anastasia Beverly Hills czy Kat von D. Może dla statystycznego ‘Kowalskiego” te marki niewiele mówią, ale w świecie wizażu każda wizażystka powinna je przynajmniej kojarzyć ze słyszenia. Na rynku polskim mamy również wiele ciekawych polskich firm, które oferują kosmetyki bardzo zbliżone jakością do produktów z marek selektywnych, a czasami nawet je przewyższające. Mam tutaj na myśli na przykład markę Inglot. Polska marka, która wspięła się na wysokie szczeble światowego rynku kosmetyków. Każdy kto zna ich pigmenty do ciała, wie , że są warte każdej złotówki, a na tle pigmentów z innych marek są w bardzo rozsądnej cenie.
Wracając do moich kosmetyków, mam już kilka ulubionych marek. Na pewno na szczycie listy znajduje się Urban Decay, który w tym roku skradł mojej serce kilkoma swoimi produktami, bez których nie wyobrażam sobie już mojego kufra. Pod względem narzędzi królują u mnie M Brush by Maxineczka oraz pędzle marki Zoeva i Sigma. Niezawodny Double Wear przoduje w podkładach. Poza tym zainwestowałam już w dwie palety Anastasia Beverly Hills i uważam, że te produkty są warte swojej ceny. Inglota bardzo lubię za pigmenty do ciała. Mam również ich narzędzia-stanowisko wizażowe, pas na pędzle i kufer Zuca. Oprócz tego korzystam z kosmetyków takich marek jak. Smashbox, Make-up Studio, Kryolan, Clinique, Benefit czy NARS. Z tańszych marek bardzo cenię Golden Rose i ich linię Longstay-pomadki, kredki, wszystkie produkty o bardzo wysokiej trwałości nadają się na różne ważne makijaże.

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *